13 września 1195 roku doszło do jednej z najbardziej krwawych bitew polskiego średniowiecza. To trudne, nierozstrzygnięte starcie było elementem szerszego zagadnienia dotyczącego walk o Kraków, w którym, zgodnie ze statutem Bolesława III Krzywoustego, panować miał każdorazowo najstarszy z żyjących Piastów. Aby zrozumieć dlaczego doszło do bitwy nad Mozgawą należy cofnąć się do roku 1173. I tak też się stanie.
Gdy na początku roku 1173 zmarł
dotychczasowy książę zwierzchni Bolesław IV Kędzierzawy, sprawa następstwa po
nim była jasna. Najstarszym żyjącym wówczas Piastem był jego młodszy brat
Mieszko (później zwany Starym), dzielnicowy pan Wielkopolski, i to on, bez
najmniejszych problemów, objął władzę zwierzchnią w Królestwie Polskim jako
Mieszko III. Kłopoty zaczęły jednak narastać później, niemal od samego początku
panowania Mieszka. Silnie związany ze swoją wielkopolską dziedziną ośrodkami
władzy książęcej uczynił Gniezno i (Stary) Kalisz. Ponieważ w Krakowie prawie
nie przebywał, ustanowił tam swojego namiestnika, którym był prawdopodobnie
pochodzący z Łużyc Henryk Kietlicz. Koligacje rodzinne Mieszka III wiążące go z
niemieckimi rodami możnowładczymi określały punkty ciężkości jego polityki,
która zorientowana była na północ i zachód. Możni ziemi krakowskiej, wśród
których zakorzeniać zaczęła się świadomość większego znaczenia, związanego ze
statutową rolą Krakowa, nie byli skorzy do zaakceptowania nowej roli i
odwrócenia priorytetów (ich bardziej interesowały kontakty z Rusią i Węgrami).
Czarę goryczy przelała jednak polityka
wewnętrzna wielkopolskiego księcia, który starając się zachować wszystkie
istotne prerogatywy władzy zawierające się w prawie książęcym (łac. ius ducale),
zaostrzył kodeks karny, do tego stopnia, że za błahostkę, np. przyjęcie nowego
sługi bez zgody księcia, karano konsekwentnie i surowo (do 70 grzywien czyli
ok. 14 kg. srebra). Pragnąc wzbogacić skarb książęcy mianował nadzorców
podatkowych, którzy często dopuszczali się nadużyć oraz regularnie psuł monetę systematycznie
wypuszczając w obieg pieniądze o zmniejszonej zawartości srebra i nakazując ich
wymianę po kursie niekorzystnym dla wymieniających. Cóż, uderzenie w portfele,
zawsze jest tym, co pobudza do działania. Tym razem nie było inaczej.
Najbardziej tracący na polityce Mieszka III możni krakowscy zawiązali spisek
przeciw władcy, który zaowocował usunięciem go z Krakowa w roku 1177. Właśnie
pod tą datą Rocznik
kapituły krakowskiej podaje, że władcą Krakowa został młodszy brat
obalonego seniora- Kazimierz, nazwany później Sprawiedliwym.
Ewentualną kontrakcję Mieszka Starego
zablokował jego najstarszy syn Odon, który, obawiając się wydziedziczenia na
rzecz rodzeństwa przyrodniego, zbuntował się przeciw ojcu domagając się
wydzielenia własnego działu w Wielkopolsce. Pozbawiony sojuszników oraz oparcia
w dziedzicznej Wielkopolsce, w której władzę przejął Odon, Mieszko III musiał
uchodzić. Oparcie znalazł na dworze księcia szczecińskiego Bogusława I, za
którego wydał swoją córkę Anastazję. Dzięki wsparciu Pomorzan Mieszko III
odzyskał władzę w Wielkopolsce w roku 1181, zbuntowanemu Odonowi nadając dział
w ziemi przemęckiej.
Przejęcie władzy w Wielkopolsce nie
spotkało się z żadną reakcją ze strony panującego w Krakowie Kazimierza II
Sprawiedliwego, który od zjazdu w Łęczycy, w roku 1180, uzyskał pełne poparcie
przedstawicieli polskiego kościoła oraz legitymizację panowania w Krakowie.
Ceną za to była rezygnacja władcy krakowskiego z ius spolii (prawo
księcia do ruchomości po zmarłym biskupie) oraz ograniczenia części świadczeń
na rzecz władcy, np. stacji (nieodpłatnego żywienia monarchy, jego dworu i
urzędników w czasie podróży po kraju) w dobrach kościelnych oraz z podwód
(usług transportowych; z wyjątkiem zagrożenia militarnego którejkolwiek z
dzielnic).
Od roku 1181 nie dochodzi do większych
zadrażnień na linii Mieszko Stary- Kazimierz II. Ten pierwszy wzmacnia swoją
pozycję, m. in. czasowo pozyskując panującego na Mazowszu Leszka (syna
Bolesława Kędzierzawego), a ten drugi podejmuje działania mające na celu pozostawienie
panowania w Krakowie w swojej linii. Mieszko Stary nie zapomina o swoich
dążeniach do opanowania stołecznego Krakowa, ale za życia Kazimierza nie
podejmie już prób odzyskania władzy w Małopolsce.
Nowy etap walk o Kraków rozpoczyna
niespodziewana śmierć Kazimierza Sprawiedliwego 5 maja 1194 roku. W związku z
tym, że nastąpiła ona w czasie uczty od razu pojawiły się podejrzenia o otrucie
władcy, jednak dotąd nie zostały one potwierdzone. W każdym razie dla Mieszka
Starego był to jasny sygnał do podjęcia starań o odzyskanie władzy w Krakowie.
Możni krakowscy mieli na te dążenia wielkopolskiego Piasta inne spojrzenie.
Mając do wyboru twardego, zdecydowanego i nieustępliwego Mieszka III oraz
małoletnich synów Kazimierza II, nauczeni przezeń samodzielności w działaniach
politycznych, postawili na młodych Kazimierzowiców, a konkretnie na starszego z
nich Leszka (później znanego jako Leszek Biały).
Reakcję Mieszka Starego na ten ruch
Małopolan przedstawił Wincenty Kadłubek:
"Przykro
słyszeć o zdarzeniu wprost niesłychanym, o zdarzeniu nie mniej smutnym jak
śmiesznym, gdyż nie można bez śmiechu obojętnie przyjąć tak niemądrego
dzieciństwa tak mądrych mężów [panów krakowskich- M.F.]. Dzieci
bowiem zwyczajem jest bawić się...".
Kilka zdań później padają ze strony Mieszka dużo mocniejsze słowa:
"Dziecię
wybierają na księcia, aby pod tym pozorem oni sami nas samymi panującymi
panowali. Aby doszczętnie wykorzeniwszy ród królewski, nareszcie swobodniej
mogli władać, aby zamiast jednej głowy, tylu spośród nich wyrosło królów, ile
głów".
Odpowiedź Małopolan nie pozostawiała wyboru. O Kraków należało walczyć
zbrojnie.
13 września 1195
roku, doszło do jednej z najbardziej krwawych bitew okresu polskiego
średniowiecza. Tym straszniejszych, że stoczonych między przedstawicielami
jednej dynastii. W toczonej w dwóch fazach bitwie księcia Wielkopolskiego
wsparli przede wszystkim książęta śląscy- Mieszko opolsko-raciborski, zwany
Plątonogim (Laskonogim) oraz Jarosław, syn Bolesława Wysokiego, choć fizyczna
obecność tego drugiego jest poddawana w wątpliwość. Stronnikami młodocianego
Leszka (Białego) dowodzili wojewoda krakowski Mikołaj Gryfita oraz wpierający
krakowian książę ruski Roman włodzimiersko-wołyński. W drugiej fazie bitwy
wsparł ich również wojewoda sandomierski Goworek.
Oddajmy głos
anonimowemu autorowi Kroniki wielkopolskiej, który przedstawi nam przebieg
przebieg pierwszej fazy bitwy:
"Przeto
Mieszko Stary, zebrawszy oddział wiernych wojów, zbliża się do prowincji
krakowskiej. Krakowianie zabiegają mu drogę z Romanem, księciem włodzimierskim,
z niemałą liczbą swoich i Rusinów zbrojnych. (...) Była zaś w dzielnicy
krakowskiej miejscowość, od nazwy rzeki zwana Mozgawą, położona niedaleko
klasztoru w Jędrzejowie. W lasach sosnowych i zagajnikach tej miejscowości oba
wojska ustawiły szyk bojowy. Tam ani synostwo nie okazało szacunku ojcostwu,
ani synostwu nie przebaczyło ojcostwo, ani braterstwo braterstwu, ani
krewieństwo krewieństwu; i żadne święte duchowe powinowactwo nie było uznawane,
lecz wszyscy wzajemnie, bez żadnego wyboru wyrzynali się. Wtedy Bolesław, syn
Mieszka [Starego- M.F.], przebity włócznią, wyzionął ducha. Tak to upada chwała wielkich!
A pewien szeregowy woj rani (...) Mieszka Starego. (...) książę Roman
otrzymawszy ciężkie rany, musiał odstąpić od walki, a jego ludzie ponieśli
wielkie straty. Na początku bowiem starcia ogromna część jego Rusinów rzuciła
się do ucieczki".
Po tych zdarzeniach wojska walczących zaczęły opuszczać pole bitwy, a nieco
później dotarły na nie oddziały sojusznicze obu stron. Ponownie przemówi
wielkopolski kronikarz:
"...
znowu przyszedł Mieszkowi Staremu na pomoc Mieszko Plątonogi (...) wraz z
bratankiem Jarosławem, synem księcia śląskiego Bolesława [Wysokiego-
M.F.].
Nie znalazłszy zgoła nikogo na miejscu walki, gdy już obie strony oddaliły się
od siebie, winszują sobie oni i radują się, znaki zwycięstwa wznosząc, tak jak
gdyby zwycięsko zajęli pole walki. Komes Goworek zauważywszy ich obecność,
napada ich z małym wprawdzie oddziałem dzielnych mężów, lecz uderzając jak
piorun, mężnie ściera się i walczy. Jednak atakowany przeważającą liczbą wrogów
wreszcie ulega, jako jeniec zostaje uprowadzony i po długim przetrzymywaniu z
trudem wreszcie wydostaje się z niewoli...".
Wyraźnie
widać, że pierwsza faza bitwy nie przyniosła rozstrzygnięcia. Rusini zostali
zmuszeni do ucieczki, ale i Mieszko Stary nie mógł pozwolić sobie na dalszy
pochód na Kraków z powodu dużych strat własnych, śmierci wyznaczonego na
następcę syna Bolesława oraz ciężkich ran jakie sam odniósł. Obie strony zdążyły
opuścić pole walki zanim dotarły na nie wojska sojusznicze.
Druga faza bitwy była zdecydowanie zwycięska dla śląskich sojuszników księcia
wielkopolskiego, ale nie miało to żadnego znaczenia wobec decyzji Mieszka o
wycofaniu do Kalisza.
O tym jakie wrażenie wywarła na
potomnych bitwa nad Mozgawą najlepiej świadczą opisy zawarte u żyjącego
współcześnie wydarzeniom Wincentego Kadłubka czy późniejszej nieco "Kronice
wielkopolskiej" . Krwawa, brutalna walka dwóch światów-
przedstawicieli starej, silnej, tradycyjnie pojmowanej władzy książęcej oraz
nowej, widzianej jako współpraca władcy z coraz bardziej liczącym się jako
podmiot możnowładztwem. Wówczas jeszcze do rozstrzygnięcia nie doszło, ale
Mieszko Stary i Mieszko Plątonogi byli już epigonami przemijającego systemu.
Mieszko III Stary zdołał jeszcze
osiągnąć stolec krakowski, ale już nie na swoich zasadach, a w wyniku ugody z
krakowskim możnowładztwem. Człowiek, który całe życie walczył o zachowanie
pełni władzy książęcej, u jego schyłku musiał poddać się nieuniknionym już
wtedy zmianom. Czy bitwa pod Mozgawą mogła zmienić bieg wydarzeń? Dziś już nie
poznamy na to odpowiedzi. Możliwe, że mogła je spowolnić. Wolno ją chyba
postrzegać jako granicę między tym, co było, i tym, co nadchodzi. Na pewno
wiemy tylko to, że ziemia, na której ją stoczono spłynęła morzem krwi.
Źródła:
Kronika wielkopolska, Kraków 2010.
Wincenty Kadłubek, Kronika polska, Wrocław 2008.
Literatura:
Balzer O., Genealogia Piastów, Kraków 2005.
Chrzanowski M., Leszek Biały. Książę krakowski i sandomierski. Priceps Poloniae (ok. 1184-23/24 listopada 1227), Kraków 2013.
Dobosz J., Kazimierz II Sprawiedliwy, Poznań 2011.
Jasiński K., Rodowód Piastów śląskich, Kraków 2007.
Mika N., Mieszko. Książę raciborski i pan Krakowa- dzielnicowy władca Polski (ok. 1142-1211), Kraków 2013.
Piastowie. Leksykon biograficzny [red.] Szczur S., Ożóg K., Kraków 1999.
Poczet królów i książąt polskich, [red.] Garlicki A., Warszawa 1980.
Przybył M., Władysław Laskonogi, Poznań 2015.
Rosik S., Wiszewski P., Poczet polskich książąt i królów. Od Mieszka I do Władysława Laskonogiego, Wrocław 2005.
Smolka S., Mieszko Stary i jego wiek, Kraków 2009.
Spórna M., Wierzbicki P., Słownik władców Polski i pretendentów do tronu polskiego, Kraków 2003.
Szczur S., Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2002.
Światłowski M., Rozdrobnienie dzielnicowe w Polsce (XII-XIII w.), Kraków 2015.
Zientara B, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 2006.
Internet:
http://poczet.com/




















-1266.png)
-1296.png)

-1265.png)
%20i%20(mo%C5%BCe)%20Ma%C5%82gorzata%20wroc%C5%82awska%201313(1324)-1379%20(c%C3%B3rka%20%20HVID).png)
-1318%20(c%C3%B3rka%20HIIP).png)
.png)
-1507.png)
-1531.png)


.png)