środa, 5 sierpnia 2026

Pokojowo czy zbrojnie? Synowie Władysława II Wygnańca wracają na Śląsk.

 

Bolesław III Krzywousty wg Ksawerego Pillatiego, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

Aby omówić problem powrotu Władysławowiców należy cofnąć się w czasie o ok. dwie dekady. Jak wiadomo 28 października 1138 roku zmarł Bolesław III Krzywousty, a wraz z jego śmiercią zaczął obowiązywać statut określający strukturę władzy w Królestwie Polskim. Nie będę tu wnikał w szczegóły statutu, ponieważ wymaga to tak naprawdę osobnego artykułu. Z grubsza przedstawię jednak jego najważniejsze postanowienia. W myśl statutu Krzywoustego, zwanego też czasem testamentem, najstarszy z żyjących Piastów miał sprawować władzę zwierzchnią z pełnymi uprawnieniami w zakresie polityki zagranicznej oraz kontroli wewnętrznej. Jego władzy podlegać mieli młodsi Piastowie osadzeni na wydzielonych im terytoriach, gdzie pełnić mieli funkcje namiestników najwyższego księcia. Statut Krzywoustego nie wykluczał żadnego z żyjących Piastów z szansy na objęcie władzy zwierzchniej, ponieważ jedynym warunkiem było starszeństwo w dynastii. Teoretycznie zatem każdy Piast miał szansę pełnić funkcję księcia zwierzchniego.

Statut Krzywoustego tworzył dzielnicę senioralną, która w zamyśle miała pozostać niepodzielna i stanowić uposażenie każdego kolejnego księcia zwierzchniego. Poza tym miały powstać terytoria, na których  władzę mieli sprawować wyznaczeni przedstawiciele dynastii. W historiografii utarło się, że Śląsk przypadł najstarszemu Władysławowi II, Mazowsze Bolesławowi Kędzierzawemu, a Wielkopolska Mieszkowi Staremu. Oprócz tego z dzielnicy senioralnej wykrojona została oprawa wdowia dla Salomei, żony Bolesława Krzywoustego. Obejmować miała obszar ziem łęczyckiej i sieradzkiej oraz kilka kasztelanii nadpilickich. Kwestią dyskusyjną jest, czy terytoria przyznane poszczególnym Piastom od początku były uważane za władztwa dziedziczne w ich liniach, czy wątek ten pojawił się trochę później.

Władysław II Wygnaniec wg Ksawerego Pillatiego, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

W 1141 roku doszło do pierwszego poważnego zgrzytu na linii książę senior – juniorzy. Na wiecu zwołanym przez księżną Salomeę do Łęczycy podjęto decyzję o wydaniu Agnieszki, córki Bolesława Krzywoustego, za „syna króla Rusi”. W związku z tym, że ruch ten miał znaczenie międzynarodowe, uderzał zatem w uprawnienia księcia zwierzchniego. Doprowadziło to do pierwszych ruchów zbrojnych Władysława II, w tym zajęcia kilku grodów należących do jego braci przyrodnich oraz zwycięskiej dla seniora bitwy nad Pilicą.

Kolejnym momentem zapalnym w relacjach synów Bolesława Krzywoustego była śmierć księżnej Salomei w lipcu 1144 roku. Juniorzy zajęli ziemię sieradzko-łęczycką, do której pretensje miał Władysław II. Doprowadziło to do eskalacji konfliktu między braćmi przyrodnimi i najazdu księcia seniora, wspartego posiłkami ruskimi (sojusznikiem Władysława II był wielki książę kijowski Wsiewołod Olegowicz) na ziemię sieradzko-łęczycką. Ten etap konfliktu zakończyło porozumienie pokojowe na mocy którego książęta juniorzy przekazali Władysławowi II cztery niezidentyfikowane grody. Dodatkowo Bolesław Kędzierzawy przekazał Rusinom Wiznę.

Bolesław IV Kędzierzawy wg Aleksandra Lessera, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

Do decydujących rozstrzygnięć doszło w roku 1146. Władysław II zerwał układ z młodszymi braćmi i, ponownie wsparty przez Rusinów, zajął Mazowsze i większość Wielkopolski. Mimo początkowych sukcesów i dużej przewagi militarnej Władysława II doszło do załamania jego ofensywy pod Poznaniem. Ostatecznie pokonany i obłożony klątwą Władysław musiał udać się na wygnanie, a w ślad za nim podążyła broniąca jeszcze Krakowa księżna Agnieszka z synami – Bolesławem i Mieszkiem, a być może również z maleńkim Konradem.

Senior dynastii podejmował próby powrotu na polski tron. Dwie wyprawy zbrojne – króla niemieckiego Konrada III w 1146 roku oraz cesarza Fryderyka I Barbarossy w 1157 roku nie przyniosły jednak rezultatu, a skuteczna polityka dyplomatyczna juniorów pozwoliła im utrzymać się w władzy w Królestwie Polskim.

Droga na Śląsk była zamknięta dla pierworodnego syna Bolesława Krzywoustego, ale otworzyła się dla jego synów po śmierci Władysława II Wygnańca. W tym miejscu dochodzimy do pytania postawionego w tytule artykułu. Pokojowo czy zbrojnie? Przez całe dziesięciolecia w polskiej nauce dominował ugruntowany pogląd na wydarzenia z 1163 roku, opierający się na lakonicznych wzmiankach kronikarskich, np. Mistrza Wincentego, zw. Kadłubkiem, który pisał w swojej Kronice:

Mieszko III Stary wg Jana Matejki, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

„Kiedy wreszcie po upływie długiego czasu wygnaniec zakończył życie, cesarz nalega nie groźbami, lecz prośbami, nie orężem napiera, lecz uprzejmie prosi, aby jak wobec występnego brata był surowy, tak nie okazał się niegodziwy względem jego potomstwa, lecz aby zlitował się przynajmniej nad jego sierotami. Niedobrze bowiem, aby dziąsła synów drętwiały dlatego, że ojciec jadł cierpkie winogrona. Ponieważ zaś natura nakazuje miłować, a miłość jest mleczną siostrą łaskawości, Bolesław [Kędzierzawy- FP], którego cesarz nie mógł pokonać, uważa za słuszne usłuchać nakazu natury i odwołuje bratanków z wygnania z bezinteresowną serdecznością. Starszy z nich nazywał się Bolesław, młodszy Mieszko Plątonogi, najmłodszy Konrad. I nadaje im czcigodną dzielnicę Śląską zarówno w dowód łaskawości, jak i na pociechę sieroctwa” – ks. III, rozdz. 30.

W podobnym tonie wypowiada się autor Kroniki Wielkopolskiej:

„Po jego [Władysława II Wygnańca - FP] śmierci cesarz Konrad [chodzi o Fryderyka I Barbarossę – FP] nie orężem, lecz prośbami nalega na Bolesława, aby zechciał zlitować się nad sierotami po Władysławie, pocieszając je jakąś cząstką ziem. Bolesław więc, którego cesarz nie mógł zwyciężyć, uważał za rzecz niegodną nie usłuchać głosu natury i dobrowolnie odwołał bratanków z wygnania. Za nieludzkość ofiarowując pociechę, darowuje im Śląsk z dołączeniem księstwa opolskiego. Z nich pierworodny Bolesław nazywał się Wysoki, drugi był Mieszko Plątonogi, trzeci Konrad I” – rozdz. 33.

Jak widać, w świetle źródeł powrót synów Władysława II Wygnańca miał odbyć się w warunkach pokojowych i na drodze dyplomatycznej. Czy jednak rzeczywiście tak było? Czy pewnie trzymający władzę Bolesław IV potrzebował dobrowolnie wpuszczać w granice swojego państwa potomków brata przyrodniego? Jakie miał gwarancje, że Władysławowice zadowolą się rolą podrzędnych książąt mając świadomość, że ich ojciec był księciem zwierzchnim, a zasada senioratu w pewnym momencie może stać się ich atutem?

Bolesław I Wysoki na drzeworycie K. Przykorskiego, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

Odpowiedź na zadane pytania jest łatwa. Wydarzenia niedalekiej przyszłości pokazały bowiem, że Bolesław i Mieszko chcieli więcej władzy, większej roli w rządzeniu i niezależności. W związku z tym teoria o dobrowolnym i pokojowym przekazaniu im Śląska nabiera kilku rys. A całą konstrukcję wydaje się ostatecznie burzy dokument odnaleziony w zbiorach Rosyjskiej Biblioteki Narodowej w Petersburgu przez o. Tomasza Gałuszkę OP, w którym będący u kresu życia Mieszko Plątonogi, wspomina o walkach, które toczył przy wsparciu brata, wracając na Śląsk niemal pół wieku wcześniej:

„Ja książę Mieszko, z łaski Bożej, syn księcia Władysława (…), gdy wkroczyłem na Śląsk, miałem konflikt z moimi wujami Mieszkiem [Starym – FP] i Bolesławem [Kędzierzawym – FP] i pod Modlikowicami odniosłem zwycięstwo razem z moim bratem, księciem Bolesławem [Wysokim – FP]”.

Niestety o bitwie pod Modlikowicami, w pow. złotoryjskim, nie wiemy nic ponad to, że okazała się zwycięska dla wkraczających, zapewne przy wsparciu Fryderyka I Barbarossy, synów Władysława Wygnańca. Można zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że Bolesław Kędzierzawy nie przekazał im Śląska z litości i dobroci serca, ale został do tego zmuszony okolicznościami i przegraną wojną. Z punktu widzenia seniora istotne było to, że zachował władzę w kilku kluczowych kasztelaniach u Kadłubka zwanych grodami:

„Ponieważ jednak z tego nadania Bolesław [Kędzierzawy – FP] wyłączył niektóre grody dla większego zabezpieczenia swego panowania, stało się to powodem wielu nieszczęść i zarzewiem niepokojów” - ks. III, rozdz. 30.

Niebawem Bolesław Wysoki i Mieszko Plątonogi mieli upomnieć się o całość dziedzictwa po ojcu, ale to już inna, dalsza część tej historii.

Mieszko IV Laskonogi, zw. też Plątonogim, autor nieznany, źr. pl.wikipedia.org, [dost. 28.07.2026 r.].

Na koniec taka mała dygresja. To, co jest najwspanialsze w badaniu dziejów polskiego średniowiecza, to fakt, że niczego nie wiemy na pewno. Gdy wydaje się, że jakieś wydarzenie czy postać nie doczekają się już rozwiązania ze względu na szczupłość materiału źródłowego, jego zaginięcie lub zniszczenie, przytrafia się taka sytuacja jak z przytaczanym wyżej dokumentem Mieszka Plątonogiego. Sytuacja, która przewraca do góry nogami utrwalone wiele lat wcześniej ustalenia.   

Bibliografia:

1. Biniaś-Szkopek M., Bolesław Kędzierzawy, Poznań 2014.
2. 
Dworsatschek M., Władysław II Wygnaniec, Kraków 2009.
3. Kowalski M. D., Nieznany dokument Mieszka Plątonogiego z 1207-1211 r. Zbrojny powrót synów Władysława Wygnańca na Śląsk, Studia Żródłoznawcze t. I.X., 2022.
4. Kronika Wielkopolska, Kraków 2010.
5. Maleczyński K., Bolesław III Krzywousty, Kraków 2010.
6. Mika N., Mieszko. Książę raciborski i pan Krakowa - dzielnicowy władca Polski (ok. 1142-1211), Kraków 2013.
7. Mistrz Wincenty tzw. Kadłubek, Kronika Polska, Wrocław 2008.
8. Osiński J., Statut Bolesława Krzywoustego, Kraków 2014.
9. Piastowie. Leksykon biograficzny, [red.] Szczur S., Ożóg K., Kraków 1999.
10. Rutkowski R., Bolesław Kędzierzawy, Warszawa 2026.
11. Samp M., Bolesław Krzywousty. Piastowski bóg wojny, Warszawa 2023.
12. Smolka S., Mieszko Stary i jego wiek, Kraków 2009.
13. Zientara B., Bolesław Wysoki. Tułacz, repatriant, malkontent, Kraków 2013.


          

3.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz